środa, 18 kwietnia 2018

Powód mojego milczenia

Kochani!

Wiem, że mnie tutaj jest zdecydowanie mniej, ale jest ku temu oficjalny powód.

Już w maju podczas Warszawskich Targów Książki będzie miała miejsce premiera Lawendowych nut.

Teraz ciężko jeszcze pracuję, aby wszystko dograć.

Za to po premierze już do Was wracam na dobre.

Trzymajcie się ciepło :)
1

wtorek, 10 kwietnia 2018

Jak na zakupy to tylko do Rossmanna

Znane jest uwielbienie kobiet dla promocji. Wprost nie możemy przejść obok obojętnie, gdy dostrzegamy jakąś okazję. Nie inaczej jest w przypadku kosmetyków. Co istotne, drogerie nie zawodzą nas pod tym względem i oferują coraz to nowe promocje.

Największą siecią drogerii w Polsce jest obecnie Rosmann. Poza nimi możemy spotkać jeszcze drogerie Natura czy Hebe, jednakże jest ich zdecydowanie mniej w skali kraju. W Rossmannie kupić jednak możemy nie tylko kosmetyki. Oprócz nich ta sieć drogerii ma również w ofercie produkty spożywcze, takie jak różne przekąski, czy produkty ekologiczne, a ponadto nawet małe AGD.
Rossmann jest znany z różnych promocji, jednak jeszcze do niedawna najbardziej popularna była organizowana dwa razy w roku promocja - 49% na kosmetyki do makijażu. Funkcjonuje ona do tej pory we właściwie nie zmienionej formie, jednakże nawet w tej promocji próbowano wprowadzić pewne zmiany. Mianowicie podzielono tę promocję na kilka osobnych i tak na przykład oddzielnie przez kilka dni obowiązywała promocja na kosmetyki do makijażu oczu czy ust, a oddzielnie na kosmetyki do paznokci. Jednakże dość szybko wrócono do poprzedniej formuły tejże promocji.


Rosmann nie poprzestaje na tej swojej najbardziej znanej promocji i kilka miesięcy temu wprowadził liczne promocje w formule 2 + 2 (lub 2 + 1, jeśli nie jest się członkiem klubu Rossmann). Promocje te obejmowały różne rodzaje produktów między innymi: produkty do pielęgnacji dłoni i stóp, do pielęgnacji twarzy, do pielęgnacji ciała, produkty dla dzieci i niemowląt oraz ostatnio produkty do włosów.
Promocja 2 + 2 polega na tym, że kupując cztery dowolne różne produkty spośród tych objętych aktualną promocją, dwa tańsze dostajemy za darmo. Jeśli jednak nie należymy do klubu Rossmann i nie posiadamy aplikacji mobilnej Rossmann, obowiązuje nas promocja 2 + 1, w której to za darmo dostajemy jeden najtańszy produkt spośród wybranych przez nas.


Warto zatem dołączyć do klubu Rossmann i pobrać ich aplikację, gdyż korzystamy zarówno my, jak i inni. Ewidentną korzyścią dla nas jest możliwość nabycia czterech produktów, a zapłacenia tylko za dwa (droższe) z nich. Z drugiej jednak strony rejestrując się w klubie Rossmann wspieramy organizacje charytatywne, którym to firma Rossmann przekazuje za darmo produkty, które są dla nich przydatne. W pierwszej edycji to pracownicy drogerii wskazywali, które z organizacji w regionie miały otrzymać wsparcie. Ostatnio natomiast również klienci mogli mieć wpływ na wybór tychże organizacji biorąc udział w głosowaniu.


Sieć drogerii Rossmann oferuje szeroki asortyment między innymi kosmetyków i akcesoriów w całkiem przystępnych cenach, a ponadto bardzo często organizuje różnego rodzaju promocje, dzięki którym swoje ulubione kosmetyki możemy upolować w jeszcze lepszych, niższych cenach. Rossmann posiada również wiele kosmetyków tak zwanych marek własnych, które mimo bardzo atrakcyjnych cen charakteryzują się działaniem, którego mogłyby im pozazdrościć inne sporo droższe marki. Bardzo lubiane są kosmetyki dla dzieci marki Babydream, ale również co bardziej świadomi konsumenci cenią sobie produkty marki Isana. Mimo naprawdę niskich cen widać w tych produktach prawdziwie niemiecką jakość.


W Rossmannie możemy dostać również produkty dobrych polskich marek takich jak na przykład Ziaja, Tołpa czy też Bielenda. Przy tym nie są to jednocześnie marki, które straszą cenami swoich kosmetyków i stąd pewnie ich duża popularność, gdyż łączą to, co chyba najważniejsze w kosmetykach - dobre działanie i przystępną cenę.
Kosmetyczne promocje sprawiają, iż klientki tłumnie zmierzają do drogerii. Tym lepiej, jeżeli promocje te organizuje firma, która zwraca uwagę na społeczną odpowiedzialność biznesu i robi wiele w tym kierunku tak jak drogerie Rossmann.


Czy wy lubicie promocje w Rossmannie? 
2

piątek, 30 marca 2018

BlogBookMeeting ed.4- La isla del Chocolate - Sosnowiec, Targowa 10

Dzień dobry kochani w piątkowy wieczór.
Jak Wam mija tydzień? U mnie pracowicie, bo w końcu zabrałam się zapisanie kolejnej książki.

Tym razem przychodzę jednak z relacją  z BlogBookMeeting edycja 4.  Organizacją zajęły się standardowo - Kasia z poligon-domowy i Paula z Yakie- Fayne

Impreza odbyła się 17.03. w  "La Isla Del Chocolate" fb , które mieści się w Sosnowcu, przy ulicy Targowej 10


Przyznam się Wam, że samo miejsce mnie zauroczyło. Ten klimat, atmosfera i te czekoladki, które zostały nam podane odczarowały kiepską tego dnia pogodę. O kawie i lodach mogłabym napisać elaborat, ale były cudowne i smakowały wybornie.









Teraz jednak co do samego spotkania -  pierwszym autorem, który przybył na nasze blogerskie spotkanie była Justyna Chrobak, która dosłownie dwa dni później ( dosłownie 19.03 ) miała premierę swojej książki pt. Córka lasu, która została wydana nakładem Wydawnictwa Kufer.

Pani Justyna opowiadała nad jak zaczęła się jej przygoda z pisanie, o wydanej kilka lat temu książce pt. "Zapach miłości", o tym w jakich okolicznościach została wydana "Córka lasu"
 i jaki ma związek z Wydawnictwem Kufer.
Pani Justyna okazała się być bardzo ciepłą osobą i zdradziła nam kilka historii ze swojego życia. To był wspaniały czas.









Po pierwszym spotkaniu zamówiłam trochę słodkości - ciastko śmietankowo-malinowe z bezą i latte, które idealnie komponowały się i sprawiały, że było przyjemnie słodko. 






















 Drugą osobą był p. Thomas Arnold - z wykształcenia farmaceuta, który do niedawna pracował w zawodzie. Przyznam się, że ja tego autora nie znałam, ale  wolnej chwili na pewno zapoznam się z twórczością.

Pan Thomas opowiadał między innymi jaki wpływ na wydanie książki miała jego żona, jak nawiązał współpracę z wydawnictwem Vectra i wiele ciekawych historii, których z przyjemnością się słuchało.














Ostatnie spotkanie to duet autorski Paulina Płatkowska i Agnieszka Jeż. Obie panie na co dzień pracują w Wydawnictwie, więc temat wydawania książek nie jest im obcy. Opowiadały z radością o kulisach powstawania książek, o dalszych planach. Było naprawdę bardzo sympatycznie, mogłabym obu autorek słuchać bez końca i czekam na ich kolejną książkę.

Niestety czas gonił nieubłaganie i każdy musiał wracać do swoich zajęć.  Strasznie mi było przykro opuszczać to wspaniałe miejsce, bo  takiej atmosfery jak na BlogBookMeeting to ze świecą szukać.

Z niecierpliwością oczekuję na kolejną edycję .

0

poniedziałek, 5 marca 2018

Co się wydarzyło

Kochani !

Przepraszam za milczenie, ale strasznie dużo się u mnie dzieje.

W czwartek 01.03.2018  w moim życiu pojawiła się nowa istotka - Maja, Biewer Yorkshire Terrier. Urodzona 16.12.2017.

Obecnie praktycznie nie włączam komputera, bo przy takim maleństwie jest co robić, oprócz tego mam jeszcze korektę "Lawendowych nut" i już nie wiem w co łapki wsadzić.

Przede mną intensywny czas, ale jakże radosny.

Trzymajcie się.
0

środa, 21 lutego 2018

Po korekcie autorskiej.

Dzień dobry kochani w środowy poranek. Co u Was? Czy też tak zimno?

Ja właśnie wczoraj skończyłam korektę autorską „Lawendowych nut”, naniosłam wiele poprawek, zgodnie z sugestią pani korektor i jakoś po dwunastej w południe postawiłam ostatnią kropkę w podziękowaniach. Trochę tego było, w całej książce mamy 403 248 znaków. Podejrzewam, że jeszcze wpadnie po drugiej korekcie wydawnictwa, bo moja pani wydawca, którą z tego miejsca pozdrawiam, jest z tych mocno krytycznych osób i pewnie będą uwagi.

Dzisiaj mija 13-tydzień od kiedy moje życie się zmieniło. 22.11.2017 odeszła moja malutka psinka. Niestety – myślałam, że czas uleczy rany, ale na ten moment nic nie jest lepiej, ciągle mam do siebie pretensje, że nie umiałam godnie jej pożegnać. Spanikowałam, nie potrafiłam sobie z tym poradzić, mam koszmary – słyszę jej pisk, gdy umierała. Ona tym piskiem chciała się z nami najpewniej pożegnać, a ja uciekłam. Moje serce pękało. Ostatnio dwie noce budziłam się pewna, że piszczy i chce na łóżko. Moje ręce automatycznie kierowały się na podłogę i dopiero wtedy przypominałam sobie, że jej już nie ma. Mam kilka filmików z nią i niestety nie mam odwagi na ten moment ich oglądać.

Kiedy była chora i już wisiało nad nią widmo uśpienia, poprosiłam ją aby zesłała nam kiedyś nową „iskierkę”. I chyba daje nam ona znać, że czas o tym pomyśleć, bo wyświetliło mi się ogłoszenie o piesku do adopcji. Nawet jeśli to przypadek.


Obecnie wracam do pisania „Serca na dłoni”, która jest pracą na konkurs o tematyce NA.

Trzymajcie się ciepło.  
0

czwartek, 15 lutego 2018

Gdzie jestem?

Dzień dobry kochani w czwartkowe popołudnie.

Przepraszam, że ostatnio mnie tutaj mnie, ale czasu brak na wszystko.

Obecnie pracuję nad dwiema książkami( jedna na konkurs NA) oraz od wczoraj przerabiam redakcję "Lawendowych nut".

Jak tylko znajdę trochę czasu napiszę wam coś więcej.

Trzymajcie się .

Wasza Róża.
2

poniedziałek, 29 stycznia 2018

BlogBookMeeting - edycja 3. - Kawiarnia Fotograficzna

Cześć kochani w poniedziałkowy poranek. Przepraszam za panującą od kilku dni na blogu ciszę, ale tak to bywa jak człowiek stara się pogodzić życie towarzyskie z pracą twórczą.

Tym razem przychodzę z relacją z sobotniego spotkania blogerów książkowych "BlogBookMeeting", które miało miejsce w Katowicach, w "Kawiarni Fotograficznej" przy ul.PCK 19.

Cała "blogerska" impreza rozpoczęła się około godziny 11. Pierwszą z autorek, która zaszczyciła nasze spotkanie była p. Hanna Greń - autorka między innymi takich książek jak "Cynamonowe dziewczyny" czy "Wilcze kobiety". Spotkanie z autorką prowadziła Katarzyna Bieńkowska z bloga poligon-domowy.blogspot.com 

Pani Hanna opowiadała nam o tym jak rozpoczęła się jej kariera pisarska, o tym jak na lekcjach fizyki tworzyła pierwszy kryminał,  a także dlaczego bohaterowie jej książek piją najczęściej kawę Lavazza. Interesujące był również wątek - Hania Greń - internet.

Autorka przywiozła również ze sobą książki, które można było zakupić w dobrych cenach.




Drugą z autorek była p. Anna Tabak, która wydała do tej pory dwie swoje książki pt. "Bursztynowy anioł" i "Deadline na szczęście". Pani Ania odpowiadała na pytania Pauliny Sosur z  Yakie-Fayne.pl W rozmowy mogliśmy się dowiedzieć między innymi o tym, jaki wpływ na tytuł książek ma wydawnictwo, jak trudno pogodzić jest bycie mamą z pisaniem książek.







Trzecie spotkanie to Beata Majewska vel Augusta Docher. Pani Beata świętowała wraz z nami wydanie swojej 10 książki pt. "Baśnik". Z tej okazji można było zgarnąć egzemplarz recenzencki "Baśnika", a także był pyszny tort.
Pani Beata  opowiadała głównie o tym, jak szukała wydawcy dla swoich książek, o pierwowzorze Dominiki  z "Najlepszy powód, by żyć" i o dalszych planach twórczych.



Ostatni autor, który zaszczycił BlogBookMeeting był Pigout. To spotkanie było najbardziej swobodne, dużo śmiechu i generalnie przyjemne. Hitem rozmowy była "różowa łazienka" Pigouta . Czas mijał bardzo szybko, nawet nie zauważyłam kiedy zrobiło się ciemnawo za oknem.




Po ostatnim spotkaniu czekaliśmy na zamówione wcześniej burgery i kebaby z Dzikiej Krowy, które niestety nie dotarły, za co duży minus dla Dzikiej Krowy. No tak to się nie robi...  Na szczęście rozmowy toczyły się przy piwku i mogliśmy w  końcu na spokojnie porozmawiać co toczy blogosferę.

Przed dziewiętnastą opuściliśmy lokal i dotarliśmu do Dworca PKP, gdzie nasze drogi się rozeszły. .

Bardzo dziękuję organizatorkom BlogBookMeeting za umożliwienie uczestnictwa w imprezie, bo naprawdę dobrze się bawiłam i nawiązałam wiele fajnych znajomości.

Z niecierpliwością czekam na kolejną odsłonę.

Wasza R.







8
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.