piątek, 8 września 2017

Dzień spełniania marzeń

Cześć kochani !



Jakie plany na dzisiejsze popołudnie ?



Dzisiaj jest "DZIEŃ SPEŁNIANIA MARZEŃ".



Chciałabym Wam opowiedzieć co mi się w tym tygodniu przydarzyło.



Jak wiecie jakiś czas temu powysyłałam zapytania w sprawie wydania mojej debiutanckiej książki. O jednej "negatywnej" wiadomości pisałam Wam niedawno. Niedawno - jakoś w zeszłym tygodniu odezwało się do mnie wydawnictwo X. Totalnie się tego nie spodziewałam, bo wydawnictwo wydaje naprawdę piękne książki. Autorka maila wypytała mnie o kilka różnych spraw i póki co czekam.



Wczoraj rano odbyłam bardzo fajną rozmowę z p.Anią. Doradziła mi co nieco, pogadałyśmy generalnie o tym wszystkim. Usiadłam do komputera i wyszukałam dwa wydawnictwa z mojej okolicy - nazwijmy je Y i Z. Wysłałam do nich teksty, zgodnie ze specyfikacją jaką mają podaną na stronie i poleciałam na tramwaj, bo potrzebowałam nowej klawiatury. Moja poprzednia po prostu "zmarła", a wena twórcza nie czeka.



Jadąc tramwajem zerknęłam przez komórkę na skrzynkę pocztową i jest wiadomość.




"Dzień dobry,



a kto wykonał redakcję tekstu i korektę?
Czy ma Pani inne powieści w szufladzie, pisze, zamierza napisać?

Serdecznie pozdrawiam
XXXX"




Po przesłaniu odpowiedzi na tego maila z danymi korektorki i planami pisarskimi, dostałam odpowiedź, że po 20.10 zabiorą się za czytanie Lawendowych nut. Oby to był ten moment, gdy coś w końcu ruszy, bo mi biedna "Lawenda" uschnie.

Także teraz wiem, że warto spełniać marzenia, bo jeżeli czego bardzo się pragnie, to nawet drobne potknięcia stają się nieistotne.  Nie bójmy się marzyć.

Ja teraz wracam do pracy nad nową książką pt. "5 mil do szczęścia", bo ona praktycznie gotowa, ale po dwóch latach mam ochotę na trochę inne zakończenie.

Pozdrawiam.




2 komentarze :

  1. Będzie dobrze. Trzeba pozytywne myślenie przyciągać do siebie, a reszta sama się ułoży :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do mnie kiedyś odezwały się tylko wydawnictwa ze współfinansowaniem. Trzymam kciuki, żeby Ci się udało. Wiem, że to trochę demotywujące, ale w sumie nie straciłam jeszcze nadziei.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.