piątek, 1 września 2017

[RECENZJA] JUŻ NIE UCIEKAM - ANNA SAKOWICZ

Cześć kochani !

Czy u Was też już jesień ?  U mnie od samego rana za oknem typowa wrześniowa pogoda.

Jak dobrze wiecie, jakiś czas temu byłam na spotkaniu BlogBookMeeting, podczas którego dostałam "Już nie uciekam" Anny Sakowicz, wydaną nakładem Wydawnictwa Szara Godzina. 




"Już nie uciekam" to akurat ostatni tom trylogii kociewskiej. Miałam to szczęście, że dwie poprzednie tomy już czytałam i łatwiej było "ogarnąć się" w kociewskiej rzeczywistości.

Główna bohaterka, Joanna na stałe przeprowadza się  na Kociewie,gdzie dotychczas mieszkała "tymczasowo", opiekując się ciocią Zosią,  realizuje swoje marzenia i jednocześnie próbuje ułożyć swoje życie uczuciowe.

"Przypadek" sprawia, że Joanna znajduje miejsce na swoją kawiarnie, miejsce ma oczywiście swoją tajemnicę, która będzie odgrywała w książce dość dużą rolę. Przyznam się bez bicia, że sama zamarzyłam o takiej kawiarni, gdzie każdy znajduje swoje miejsce. A scena, kiedy ciocia Zosia ze swoimi znajomymi przychodzą  odczyniać uroki - no bajka !

W  życiu uczuciowym Joanny  są trzej mężczyźni - Artur( lekarz), Jaromir oraz rodzinny Wiktor. Bohaterka waha się, nie bardzo wiedząc co dalej począć, jednakże ostateczny wybór jest sporym zaskoczeniem - przynajmniej dla mnie - zwykłego czytelnika.

Dość dużym wątkiem w "Już nie uciekam" jest wątek hospicyjny. Dzieci i młodzież chorzy na raka, pozbawieni nadziei, często odtrąceni.  Na szczęście Joanna ,mimo wielu obowiązków w kawiarni znajduje także czas na to by wesprzeć nie tylko dzieci, ale także ich najbliższych, bo przecież dobrze wiemy, że śmierć to nie koniec rodzinnego dramatu.

W "Już nie uciekam" dość sporo jest tajemnic, niedopowiedzeń, a także wspomnień - nie tylko tych dobrych. Autorka pokazuje nam, że nie warto porównywać nowe osoby do osób, które się znało wcześniej.

Anna Sakowicz w swojej kociewskiej trylogii stworzyła świat, w którym czytelnik mógł się zatracić. Czytałam tą historię ze łzami w oczach, czekając na dalsze losy bohaterki, zastanawiając się do samego końca kto zajmie miejsce w sercu Joanny. Wybór był zaskoczeniem.

Autorka jednocześnie pokazała nam, że nie potrzeba skomplikowanych, wielowątkowych historii by się w nich zakochać. Pozwoliła także zrozumieć jak ważne jest posiadanie bliskich osób, na które można liczyć w każdej, nawet najgorszej chwili.

Jeżeli ktoś jeszcze nie czytał kociewskiej trylogii - gorąco do tego zachęcam, bo naprawdę warto.

Pozdrawiam

4 komentarze :

  1. Lubię takie porywające historie :) Chętnie sięgnęłabym po taką książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajna klimatyczna okładka i sam pomysł na fabułę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam wszystkie tomy - ciepła i zabawna seria. Bardzo mi przypadła do gustu. :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.