poniedziałek, 23 października 2017

Nie było mnie - przepraszam.

Nie było mnie trochę - przepraszam.

Niestety czas jakoś mi się skurczył, nie wyrabiam się z niczym, a jedynie co mi wychodzi, to spanie.

Ten miesiąc był ciężki, choroba Wiki, moje dwudzieste ósme urodziny, kiepska pogoda, kolejna odmowa w sprawie książki.

W ciągu dnia zmuszam się do funkcjonowania na 5%, a wieczorami zasypiam, jak tylko przyłożę głowę do poduszki.

Teraz jednak postanowiłam poświęcić godzinkę dziennie na bloga .

Tak więc w kwestii wydania "Lawendowych Nut" - drugie wydawnictwo jako tako odmówiło na ten moment wydania książki, tłumacząc się zamkniętym planem wydawniczym. Mam się ponownie odezwać w marcu przyszłego roku i wtedy zobaczymy.

Oprócz tego - wróciłam do "5 mil do szczęścia", jest to książka, od której wszystko się zaczęło. Chcę ją zmienić i po nowym roku spróbować ją także wydać:)

No i koniec jest jeszcze "Szukaj mnie" - historia dwójki młodych lekarzy, których rozdzieli jedna błędna decyzja. Całość dzieje się w moim mieście, więc pewnie pokaże Wam także moje ulubione miejsca.


W ciągu kilku najbliższych dni pojawią się zaległe recenzje, a także dwa przepisy kulinarne.

Trzymajcie się ciepło.

Wasza R.

1 komentarz :

  1. Bardzo ciekawa zapowiedź Twoich książek. Trzymam kciuki by w końcu udało się je wydać :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.