czwartek, 7 grudnia 2017

POZ-orna opieka zdrowotna

Dzień dobry kochani !

Pierwsze w kolejności ogłoszenie : @SnuKraina proszę o kontakt na maila:  roza.musial@gmail.com i przesłanie adresu dla paczuszki :)

Druga sprawa : trafiłam wczoraj na tak zwanego "POZ-ornego" lekarza. Mówiłam wam, że umówiłam się do doktora, z moim biednym barkiem, który boli od czasu, gdy zaczęłam pisać "Lawendowe nuty". Przy okazji przyplątała się infekcja, więc byłam rada, że mam termin.

Do samej przychodni mam niedaleko, więc dotarłam na miejsce kwadrans przed umówionym czasem. I co ? Pierwsze niemiłe zaskoczenie - przede mną 6 osób. Po mnie przychodzi starsza pani i pyta się rejestratorki - tyle ludzi, to jakaś obsuwa? Nie.. tyle ludzi chorych..

Doczekałam się swojej kolejki, lekarz zaprasza i już wiem, że się nie polubimy. Standardowy wywiad, choroby, leki i pytanie : z czym pani przyszła, więc tłumaczę, że bark i przy okazji infekcja. Wywiad z barkiem, potem o infekcji - czy gorączka, czy ból gardła, katar,...

Pan doktor wziął patyczek, zobaczył gardło, osłuchał i wydał diagnozę - zapalenie oskrzeli. To już czułam -antybiotyk.. a tu nie.. pectodrill, hascosept, orofar, thiocodin, inhalacje z olejku eukaliptusowego i płukanie gardła solą.. już widzę jak mnie ten zestaw uleczy, oprócz tego herbata z miodem i imbirem. No i odpoczynek.

Podziękowałam panu, poszłam do apteki i wydałam 75 zł. Na szczęście, że miałam w domu całe opakowanie antybiotyku, które ktoś mi kiedyś przepisał i od razu wzięłam - bo skoro jest infekcja , to trzeba ją stłamsić, a niedługo święta..

Tak więc byłam pewnie w tej przychodni po raz pierwszy jako pacjentka i pewnie jako ostatnia. Dno totalne w polskiej służbie zdrowia...

3 komentarze :

  1. Niestety ja również nawet już kilka razy zostałam potraktowana w ten sposób przez lekarzy.

    OdpowiedzUsuń
  2. O, dziękuję! Dane już wysłałam na meila =)
    A co do reszty wpisu - strasznie mi przykro, że tak to u Ciebie wyglądało. Sama do lekarzy idę już w ostateczności, bo akurat herbatę z imbirem to sobie sama mogę przepisać. Życzę dużo dużo zdrowia w te chłodne dni! =)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja nie chodzę do państwowego lekarza tylko do prywatnych i tam zawsze mnie "obsłużą" należycie:)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.